Zofia pisała wiele listów, które nigdy nie trafiły do adresatów. Ten najbardziej znany otwiera książkę, nad którą obecnie pracujemy. Miał zostać wysłany do Romain Rolland'a, francuskiego noblisty, którego pisarka ceniła:
"znam Pana z kilku wykładów „Historii muzyki”, w których wzięłam udział. Przeczytałam też „Jana Krzysztofa” i to pomogło mi poznać Pana lepiej. Choć Pańska praca nie w pełni mnie zadowoliła – jest Pan artystą, wielkim artystą znającym głębię duszy nieszczęsnego „wyrzutka” wśród ludzi prowadzących zwyczajne życie – to darzę Pana wielkim szacunkiem".
List do noblisty to pierwszy rozdział w książce Brzeskiej. Dlaczego pisze akurat do Romain'a... Już niebawem będzie można przyczytać o tym w książce.
M.Sz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz